Blog

Leczenie stomatologiczne w ramach NFZ. Udogodnienie czy pułapka? (cz. 2)

Leczenie stomatologiczne w ramach NFZ. Udogodnienie czy pułapka? (cz. 2)


W poprzedniej części artykułu omówiliśmy po krótce charakterystykę refundowanego leczenia stomatologicznego, które wciąż dla wielu osób stanowi podstawę leczenia chorób jamy ustnej. Opisaliśmy ograniczone możliwości diagnstyczne i szereg wad stosowanych powszechnie wypełnień w leczeniu zachowawczym zębów. Tak jak wspomnieliśmy, mamy jednak do czynienia ze znacznie obszerniejszymi słabościami leczenia w ramach NFZ.


Kolejnym przykładem, przyznamy dość niejasnym, jest kwestia znieczuleń. Otóż widnieją w zestawie świadczeń NFZ. Jednak w większości przypadków refundacja nie jest wystarczająca (nie pokrywa kosztów narzędzi, leków, pracy lekarza oraz asysty) i lekarze stomatolodzy i tak pobierają za nie opłatę.


A co z leczeniem kanałowym? Otóż NFZ nie przewiduje leczenia kanałowego zębów trzonowych i przedtrzonowych. Przewiduje natomiast ich usunięcie, jeśli rozwój próchnicy sięga już miazgi zęba. Mimo, że taki ząb można bez problemu wyleczyć i zachować jeszcze na długie lata. Leczenie kanałowe na NFZ jest możliwe jedynie w przypadku zębów przednich (1-3). Zapewne jest to podyktowane potrzebami kosmetycznymi pacjentów. Jednak z czynnościowego punktu widzenia zęby trzonowe są ważniejsze – służą bowiem do rozdrabniania pokarmu. Co więcej zęby przednie po usunięciu trzonowców i tak ulegają szybkiemu zniszczeniu wskutek przeciążeń zgryzowych.


Proces refundowanego leczenia kanałowego obejmuje założenie tzw. trutki. Tania i skuteczna, ale jednocześnie toksyczna dla organizmu. Na dodatek pacjenci muszą się mierzyć z bólem jeszcze kilka tygodni po zabiegu. Po opracowaniu kanałów (o ile w ogóle dokonuje się opracowania, tzn. nieznacznego poszerzenia i dezynfekcję z bakterii) wypełnia się je materiałem, który z czasem ulega resorbcji (rozkłada się bądź wchłania z upływem czasu). Zwykle po ok. 2 latach, do kanału dostają się ponownie bakterie i ząb zaczyna boleć lub zmienia się w ognisko zakażenia.


Wśród pacjentów leczących się przez długie lata zgodnie z normami przewidzianymi w zestawie świadczeń refundowanych, nie trudno znaleźć osoby z ubytkami zębowymi. A kiedy usuniętych zębów jest już co najmniej kilka (co jest kompletnym bezsensem z punktu widzenia dzisiejszej medycyny), to należy się pacjentowi proteza częściowa. Ale i tutaj NFZ nie jest zbyt łaskawy – tylko raz na pięć lat. Niezależnie od wskazań i sytuacji protetycznej pacjenta.


Jeśli chodzi o zabiegi profilaktyczne, w koszyku świadczeń znajdziemy skaling, czyli usunięcie kamienia nazębnego. Jednak NFZ nie przewiduje piaskowania i polerowania! Co się dzieje, gdy końcówką ultradźwiękową usuniemy kamień? Pozostaje nierówna powierzchnia, którą należy wygładzić. Po zabiegu skalingu, z pominięcem piaskowania i polerowania, do nierównej powierzchni zaczyna przywierać nowa płytka nazębna (złogi). W efekcie znowu powstaje kamień - tyle, że szybciej. Skaling jest refundowany tylko raz w roku, niezależnie od wskazań. Przykładowo przy agresywnym zapaleniu dziąseł zabieg skalingu jest zalecany znacznie częściej, na początku leczenia nawet co 2 tygodnie. NFZ tego nie uwzględnia.


Leczenie ortodontyczne?  Oczywiście, że tak, ale do 12 roku życia – później już nie. W zakresie ortodoncji NFZ refunduje tylko akrylowe aparaty ruchome. Aparat ruchomy pozwala korygować jedynie niewielkie wady zgryzu. Ta metoda nie daje możliwości obracania zębów ani przesuwania ich w celu naprostowania uzębienia, dlatego niektórych wad nie można w ten sposób korygować. W pozostałych przypadkach też bywa różnie – wszystko zależy od ortodonty i współpracy z pacjentem.
Nie ma mowy o stosowaniu aparatu stałego, za pomocą którego można dokładnie pozycjonować zęby w łuku.


Artykuł niestety nie odsłoni wszystkich mankamentów niekompletnego refundowanego przez NFZ leczenia stomatologicznego. Decyzja o tym, gdzie i jak chcemy leczyć nasze zęby, należy do nas samych, jednak pamiętajmy, że nowoczesna stomatologia w konfontacji z leczeniem refundowanym staje się nie tylko bezpieczniejszą i skuteczniejszą opcją leczenia, ale także zdecydowanie tańszą – biorąc pod uwagę fakt pozabiegowych powikłań, po wykonanych świadczeniach z NFZ.


 

W celu świadczenia usług na najwyższym poziomie, w ramach naszego serwisu stosujemy pliki cookies.